Forthing V-Tour - hybrydowy minivan dla rodziny i biznesu

8 sierpnia 2026

Elegancki, bordowy V tour gotowy na wycieczkę. Luksusowy dom w tle.

Spis treści

Forthing V-Tour to duży, siedmioosobowy minivan hybrydowy, który stawia na przestrzeń, komfort i bogate wyposażenie zamiast na modę typowego SUV-a. W praktyce interesuje przede wszystkim tych kierowców, którzy chcą przewozić rodzinę, współpracowników albo klientów w naprawdę wygodnych warunkach. Poniżej rozbieram ten model na części: od wersji HEV i PHEV, przez wnętrze, po ceny i to, czy taki samochód ma sens na polskim rynku.

Najważniejsze liczby przed decyzją o V-Tourze

  • Forthing V-Tour to MPV dla 7 osób z układem siedzeń 2+2+3.
  • W polskiej ofercie występują dwie odmiany: HEV i PHEV.
  • HEV ma 204 KM, przyspiesza do 100 km/h w 8,8 s i zużywa średnio 6,5 l/100 km.
  • PHEV oferuje akumulator 34,9 kWh, zasięg elektryczny do 165 km WLTP i łączny zasięg do 1095 km.
  • Bagażnik mieści od 593 do 2792 l, zależnie od konfiguracji foteli.
  • Ceny startują od 219 900 zł za HEV i 229 900 zł za PHEV.

Czym jest Forthing V-Tour i komu odpowiada

Patrzę na V-Toura jak na auto, które ma jedno bardzo konkretne zadanie: przewozić ludzi wygodnie, bez pośpiechu i bez poczucia kompromisu w kabinie. To nie jest samochód do udawania sportowca, tylko do realnej, codziennej pracy w rodzinie albo w biznesie. I właśnie w tym podejściu ten model ma sens.

Najważniejsze jest tu to, że producent nie próbuje ukrywać jego charakteru. Duże nadwozie, 7 miejsc, przesuwne drzwi i hybrydowy napęd mówią jasno, do kogo jest kierowany ten samochód. Jeśli ktoś porównuje go z SUV-ami, szybko zauważy, że gra toczy się o coś innego: łatwość wsiadania, wygodę drugiego i trzeciego rzędu oraz dużą, uporządkowaną przestrzeń. To właśnie ten punkt rozumiem jako główną odpowiedź na pytanie, czym właściwie jest ten model.

Z tego powodu V-Tour szczególnie dobrze pasuje do osób, które często jeżdżą w komplecie lub potrzebują auta do dłuższych tras z pasażerami. Tę logikę najlepiej widać wtedy, gdy przyjrzymy się jego sylwetce i temu, jak zorganizowano wnętrze.

Elegancki, bordowy minivan V tour zaparkowany przed nowoczesnym domem z drewnianą bramą.

Jak wygląda nadwozie i wnętrze w codziennym użyciu

Na zewnątrz V-Tour nie próbuje być krzykliwy. Ma długą, czystą linię nadwozia, szeroki pas świetlny z tyłu i proporcje, które od razu zdradzają jego rodzinno-biznesowy charakter. W praktyce ważniejsze od samej stylistyki są jednak wymiary: auto ma ponad 5,2 m długości, 1920 mm szerokości i rozstaw osi 3018 mm, więc od pierwszego kontaktu czuć, że mówimy o dużym samochodzie.

Wnętrze jest jeszcze istotniejsze niż wygląd zewnętrzny. Tu nie chodzi tylko o skórzaną tapicerkę czy panoramiczny dach, ale o to, że kabina została pomyślana jak przestrzeń do życia, a nie tylko do jazdy. Drugi rząd siedzeń, osobne fotele, elektryczna regulacja, stoliki, ładowarki i szeroki dostęp przez przesuwne drzwi robią różnicę na co dzień. Gdy wsiadasz z dziećmi, rodzicami albo klientami, taka konfiguracja jest po prostu wygodniejsza niż w większości dużych SUV-ów.

Warto też zauważyć, że w tym aucie komfort nie kończy się na pierwszym rzędzie. Jeśli model ma być używany naprawdę często, a nie tylko od święta, to właśnie przestrzeń i ergonomia decydują o tym, czy po pół roku nadal będziesz go chwalić. To dobry moment, by przejść do najważniejszego wyboru: HEV czy PHEV.

HEV czy PHEV i która wersja ma więcej sensu

To nie jest drobna różnica wyposażeniowa, tylko dwa wyraźnie inne sposoby użytkowania auta. HEV jest prostszy w codziennym życiu, bo nie wymaga ładowania z gniazdka. PHEV z kolei daje znacznie większą elastyczność, jeśli masz dostęp do ładowania w domu, w pracy albo przy regularnych postojach. Ja patrzyłbym na to bardziej jak na decyzję o stylu użytkowania niż o samym napędzie.

Cecha HEV PHEV
Charakter napędu Hybryda samodoładowująca Hybryda plug-in z możliwością ładowania z zewnątrz
Moc i osiągi 204 KM, 0-100 km/h w 8,8 s Silnik spalinowy 150 KM, silnik elektryczny 204 KM, 0-100 km/h w 9,5 s
Średnie zużycie paliwa 6,5 l/100 km 0,8 l/100 km w cyklu ważonym, 5,8 l/100 km przy rozładowanej baterii
Zasięg elektryczny Nie jest głównym atutem tej wersji Do 165 km WLTP
Zasięg całkowity Klasyczny hybrydowy, bez konieczności ładowania Do 1095 km WLTP
Akumulator Brak dużej baterii trakcyjnej jak w PHEV 34,9 kWh, ładowanie AC 11,5 h i DC ok. 30 min do 30-80%
Cena startowa 219 900 zł 229 900 zł
Dla kogo Dla osób robiących dłuższe trasy i niechcących ładować auta Dla tych, którzy mogą regularnie ładować i jeżdżą dużo po mieście

Jeśli miałbym wskazać prostą zasadę, powiedziałbym tak: HEV wybierasz wtedy, gdy chcesz jeździć bezobsługowo i nie planujesz infrastruktury pod ładowanie. PHEV ma większy sens, gdy realnie wykorzystasz jazdę elektryczną w codziennych dojazdach. W praktyce właśnie tu rozstrzyga się opłacalność, a nie w samym katalogu danych technicznych.

Przestrzeń i bagażnik bez marketingowych skrótów

W samochodzie takim jak V-Tour przestrzeń jest ważniejsza niż stylistyczne dodatki, bo to ona decyduje, czy auto nada się do rodzinnych wyjazdów i podróży z kompletem pasażerów. Wersja HEV ma 5251 mm długości, a PHEV 5230 mm, więc w obu przypadkach mówimy o bardzo dużym nadwoziu. Szerokość 1920 mm i rozstaw osi 3018 mm przekładają się na realny komfort w drugim rzędzie, a nie tylko na dobrze wyglądający profil.

Najbardziej praktyczna liczba to jednak bagażnik. Przy wszystkich siedzeniach ustawionych pionowo mieści 593 l, a po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu rośnie do 2792 l. To oznacza, że auto nadaje się zarówno do codziennego wożenia ludzi, jak i do większego rodzinnego wyjazdu z bagażami. W wersji PHEV po złożeniu foteli powstaje też płaska przestrzeń o długości około 1,8 m, co w praktyce daje zaskakująco dużo możliwości transportowych.

Jest jednak druga strona medalu. Przy takiej długości i wysokości nadwozia nie kupuje się tego auta po to, by najwygodniej parkować w ciasnym centrum miasta. Prześwit 160-165 mm jest wystarczający do normalnej drogi, ale nie robi z V-Toura samochodu półterenowego. Ten model najlepiej działa wtedy, gdy jego gabaryty są atutem, a nie przeszkodą. I właśnie dlatego warto spojrzeć, co dostajesz w standardzie, bo tu producent gra naprawdę wysoko.

Wyposażenie, bezpieczeństwo i elektronika

W tej klasie można łatwo przesadzić z gadżetami, ale w V-Tourze większość z nich ma praktyczny sens. Trzy ekrany 12,3 cala, bezprzewodowy CarPlay i Android Auto, ładowarka indukcyjna, 8 głośników oraz rozbudowany system multimedialny sprawiają, że kokpit wygląda nowocześnie i faktycznie jest użyteczny. Do tego dochodzą elementy, które w długich trasach robią większą różnicę niż efektowne detale wykończenia.

  • Pakiet ADAS obejmuje m.in. ACC, FCW, AEB, LDW, BSD, RCTA, DOW i IHC, czyli zestaw systemów wspierających jazdę, hamowanie i kontrolę otoczenia auta.
  • Kamery 360° są tu bardzo ważne, bo przy takim nadwoziu ułatwiają manewrowanie i parkowanie.
  • ISOFIX w drugim i trzecim rzędzie zwiększa użyteczność modelu w rodzinach z dziećmi.
  • Wentylowane, podgrzewane i masujące fotele to nie luksus dla samego efektu, tylko realna ulga w długiej trasie.
  • System oczyszczania powietrza PM2.5 i nawiewy dla drugiego oraz trzeciego rzędu poprawiają komfort wszystkich pasażerów.
  • Przesuwne drzwi z obu stron ułatwiają wsiadanie tam, gdzie zwykłe drzwi zaczynają przeszkadzać.

W PHEV dochodzi jeszcze funkcja V2L, czyli możliwość zasilania zewnętrznych urządzeń energią z auta. To nie jest detal dla gadżeciarzy, tylko praktyczne rozwiązanie na wyjazdy, biwak czy sytuacje awaryjne. Taki zestaw pokazuje, że V-Tour nie próbuje konkurować jedynie wyglądem, ale całym pakietem codziennej wygody. Następne pytanie jest już bardziej przyziemne: ile to wszystko kosztuje i jak czytać ceny w Polsce.

Ile kosztuje ten model w Polsce

Na polskim rynku V-Tour nie jest autem tanim, ale też trudno oczekiwać niskiej ceny po dużym, siedmiomiejscowym hybrydowym MPV z tak bogatym wyposażeniem. Wersja HEV startuje od 219 900 zł, a PHEV od 229 900 zł. Przy wybranych ofertach stockowych i konkretnych konfiguracjach ceny potrafią się różnić, więc zawsze warto patrzeć na rocznik produkcji, kolor, tapicerkę i warunki finansowania.

Ja traktowałbym tę cenę jako koszt kompletnego pakietu, a nie tylko samego napędu. W standardzie dostajesz sporo rzeczy, które u konkurencji bywają dodatkiem płatnym osobno. To ważne, bo w takim samochodzie realna wartość nie wynika z jednego parametru, lecz z tego, czy po prostu dobrze znosi codzienne użytkowanie. A żeby nie kupić go zbyt szybko pod wpływem katalogu, warto przed decyzją sprawdzić kilka praktycznych rzeczy.

Na co zwrócić uwagę przed jazdą próbną

  • Sprawdź, czy rozmiar auta nie zacznie ci przeszkadzać w miejscach, gdzie najczęściej parkujesz.
  • Oceń, czy układ E-CVT w HEV odpowiada ci przy mocniejszym przyspieszaniu i na trasie.
  • Usiądź w trzecim rzędzie i sprawdź, czy to dla ciebie realne miejsce, czy raczej awaryjna strefa dla krótszych przejazdów.
  • Jeśli bierzesz PHEV, policz uczciwie, czy naprawdę będziesz ładować auto regularnie.
  • Przetestuj, jak szybko i wygodnie składają się fotele oraz jak działa dostęp przez przesuwne drzwi.
  • Sprawdź, czy bagażnik w układzie siedmioosobowym faktycznie wystarcza na twoje wyjazdy, bo 593 l brzmi świetnie, ale liczy się też kształt przestrzeni.

To właśnie taka jazda próbna najlepiej oddziela samochód „na papierze” od samochodu, który naprawdę pasuje do twojego rytmu dnia. W przypadku V-Toura ten test ma sens szczególnie dlatego, że gabaryty, komfort i charakter napędu nie są tu dodatkiem, tylko sednem całej konstrukcji. I to prowadzi mnie do najważniejszego wniosku.

Kiedy ten model naprawdę ma sens

Forthing V-Tour ma największy sens wtedy, gdy szukasz dużego, wygodnego auta do przewozu ludzi, a nie kolejnego modnego crossovera. Jeśli jeździsz często z pełną kabiną, potrzebujesz łatwego dostępu do środka i zależy ci na wyposażeniu, które nie wygląda dobrze tylko w katalogu, ten model potrafi bardzo dużo zaoferować. Z mojego punktu widzenia najlepiej wypada jako rodzinny lub firmowy środek transportu dla osób, które naprawdę wykorzystają jego przestrzeń.

Najprostszy sposób wyboru jest taki: HEV dla tych, którzy chcą spokojnej, bezobsługowej hybrydy na dłuższe trasy, PHEV dla kierowców z dostępem do ładowania i większym udziałem jazdy miejskiej. W obu przypadkach dostajesz duże, dobrze wyposażone MPV, ale dopiero dopasowanie wersji do własnego stylu jazdy przesądza, czy zakup będzie trafiony. To model, który najuczciwiej ocenia się nie na zdjęciu, tylko po wejściu do kabiny, złożeniu foteli i pierwszych kilkunastu kilometrach za kierownicą.

FAQ - Najczęstsze pytania

HEV ma 204 KM, przyspiesza do 100 km/h w 8,8 s i spala średnio 6,5 l/100 km, więc sprawdzi się u osób, które nie chcą ładować auta z gniazdka. PHEV ma akumulator 34,9 kWh, do 165 km zasięgu elektrycznego WLTP i do 1095 km zasięgu łącznego, dlatego ma więcej sensu przy regularnym ładowaniu i częstszej jeździe miejskiej.

Samochód ma układ 2+2+3, a bagażnik przy wszystkich fotelach ustawionych pionowo mieści 593 l. Po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu przestrzeń rośnie do 2792 l, a w wersji PHEV powstaje też płaska przestrzeń o długości około 1,8 m.

Najważniejsze są trzy ekrany 12,3 cala, bezprzewodowy CarPlay i Android Auto, ładowarka indukcyjna, 8 głośników oraz kamery 360°, które ułatwiają manewry dużym autem. Duże znaczenie mają też pakiet ADAS z systemami takimi jak ACC, FCW, AEB, LDW, BSD, RCTA, DOW i IHC, a także wentylowane, podgrzewane i masujące fotele oraz przesuwne drzwi z obu stron. W PHEV dochodzi jeszcze funkcja V2L.

Wersja HEV startuje od 219 900 zł, a PHEV od 229 900 zł. W ofertach stockowych i przy konkretnych konfiguracjach cena może się różnić przez rocznik produkcji, kolor, tapicerkę oraz warunki finansowania.

To bardzo duże auto, ma ponad 5,2 m długości, 1920 mm szerokości i rozstaw osi 3018 mm, więc w ciasnym centrum miasta nie będzie tak wygodne jak kompakt. Prześwit 160-165 mm wystarcza do normalnej drogi, a kamery 360° pomagają w parkowaniu, ale ten model najlepiej sprawdza się tam, gdzie jego rozmiar daje przewagę w przewozie ludzi i bagażu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

minivan hev phev adas drzwi przesuwne

Udostępnij artykuł

Paweł Nowakowski

Paweł Nowakowski

Nazywam się Paweł Nowakowski i od 8 lat związany jestem z motoryzacją. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to zafascynowałem się nie tylko samymi pojazdami, ale także ich technologią i historią. W moich artykułach staram się przybliżać czytelnikom różnorodne aspekty motoryzacji, od nowinek rynkowych po porady dotyczące użytkowania samochodów. Pracując nad tekstami, zawsze dokładam starań, aby informacje były rzetelne, zrozumiałe i aktualne. Regularnie sprawdzam źródła, porównuję dane i staram się upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł łatwo zrozumieć świat motoryzacji. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza i śledzenie najnowszych trendów pozwalają mi dostarczać wartościowe treści, które pomagają moim czytelnikom podejmować świadome decyzje.

Napisz komentarz